The world makes way for those who know where they are going | Recently... | Elsewhere | Search | Login |
fancy

Oddał wszystko co miał.

26 08 2008

Spotkał ją jednej z tych gwieździstych nocy, kiedy marzenia zdają się spełniać w każdym pojedynczym uśmiechu przypadkowych ludzi. Siedziała na ławce, tak po prostu, pośród zimnego, jesiennego wiatru, smutna i przygnębiona, wyschnięta jak zszarzałe liście. Szukała swojej gwiazdy, uparcie jej wypatrywała, lecz ona już chyba dawno zgasła. …A może nie?
Pomógł jej. Pożyczył jej swoje […]

categories Filled under: Opowiadania continue reading this article

about this blog
This is the area where you can put a text about yourself or your blog. You can change the colours and the layout as you like, but please keep the footer link the way the way it is so that other can find the way back to me. Thanks for using this theme, I really appreciate it. This theme is released under those Creative Commons terms of use. And now ENJOY and get blogging!

continue reading this article

recently on this blog


fancy

Kubek kawy, doświadczenie i rozterki młodej dziewczyny.

2 01 2008

Ostatnio, siedząc wieczorem przy oknie, z kubkiem kawy, analizując wydarzenia, które wywróciły mój świat do góry nogami zrozumiałam, jak bardzo zmieniłam się przez doświadczenie jakie zdobyłam. Dotarło do mnie, że dwa lata temu, zachowywałabym się zupełnie inaczej, właśnie ze względu na doświadczenie. To jasne i oczywiste.
Jednak sytuacja w której aktualnie się znajduje i tak mnie przerasta, mimo że jest tak banalna i… prosta?
Możliwe. Oczywiście nie dla mnie. Dlaczego? Ponieważ za bardzo angażuje się we wszystko emocjonalnie, a porażka jest dla mnie wręcz nie do zniesienia. Nie wierze z kolei w możliwość osiągnięcia wyznaczonego sobie celu. I nie potrafię ani się wycofać, ani zrobić pewnego kroku do przodu. Kolejną sprawą jest fakt, że zbyt dużo myślę, analizując każde słowo, gest, zachowanie, spojrzenie. To niesie za sobą kolejne wątpliwości. A wszystko przez doświadczenie, które poniekąd nauczyło mnie trzymać się na dystans dopóki sytuacja nie będzie zupełnie wyklarowana. Może tego nie widać, w momencie, w którym staram się nawiązać z kimś kontakt (jak już zapewne wszyscy się domyślili mówię o różnego rodzaju relacjach międzyludzkich), ale we mnie ten dystans jest. I to jest bardzo duży. Przeszkadza mi, bo nie dosięgam tego, co w normalnej sytuacji miałabym na wyciągnięcie ręki. I chociaż pisze to z wielkim trudem, czasami myślę, ze naprawdę mogłoby mi się udać. Ale w tym momencie do głosu dochodzi lekko przeziębiony zdrowy rozsądek dając mi do zrozumienia, że za dużo sobie wyobrażam. Takie -nic- jak ja, nie ma wręcz prawa o tym myśleć.

Nie wiem co zrobić, nie wiem co myśleć.
I nie jestem zbyt niecierpliwa, chce jedynie zdążyć.

categories Filled under: Life

Leave a comment or two

This entry was posted on Wednesday, January 2nd, 2008 at 10:53 am and is filed under Life. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.


2 Comments so far



  1. Amai on January 2, 2008 11:08 am

    Aj czemu od razu “za dużo sobie wyobrażam”?
    Kochana, chcieć, to móc.
    Nie możesz rezygnować z każdego marzenia czy postanowienia już na starcie, bo to kompletnie bez sensu.Z takim nastawieniem, to w ogóle nie ma po co marzyć, gdyż i tak z góry wiesz, że Ci się nie uda. Nonsens.
    Każde, nawet najmniej znaczące marzenie powinno być dla nas motywacją.
    To czyni życie ciekawszym, czyż nie? ^^

    PS. Po raz kolejny bezczelnie użyłam twojego mejla ;p
    :*

  2. Helena on January 2, 2008 11:10 am

    Świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że to nonsens. Ale to jestem właśnie ja i moja chora, zakompleksiona osobowość. Nie potrafię zrozumieć, że mam wartość, o którą ludzie mogą chcieć np. walczyć.

    PS Ależ proszę bardzo, cała przyjemność po stronie mojego maila. :**

Name (required)

Email (required)

Website

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Feel free to leave a comment







links elsewhere

monthly archives

search this place


login