Jak będzie wyglądać Twoje życie za 5 lat? Co chciałbyś osiągnąć za 10?

Znacie te pytania? Pojawiają się w bardzo różnej formie – czasami to pytanie o Twoje cele, czasami o kierunek w jakim zmierza Twoje życie, czasami o to, czy będziesz mieć już rodzinę, pokaźną sumę oszczędności w banku, będziesz się konsekwentnie zbliżać się do szczytu drabiny zawodowego sukcesu.

Powiem wam szczerze, że nie przepadam za tym pytaniem – paradoksalnie, bo uwielbiam koncept wyznaczania celów i konsekwentnego dążenia do nich. Ale to pytanie, zadawane w szczególności przez Twoich bliskich niesie ze sobą jakieś niejasne obciążenie. No bo co jeśli w wieku 22 lat powiem, że za te 5 lat chciałabym już być po ślubie, rozkręcić własną firmę w branży X, zarabiać co najmniej 3 średnie krajowe.

Z perspektywy 22-latki czas ten i chwalebne 27 lat na karku wydaje się przyszłością dość odległą, a plan realnie wykonalny. Przecież większość ludzi w wieku 27 lat jest już po ślubie i ma stabilną sytuację finansową, a wielu z nich zbliża się w swoich firmach do zysków 7 cyfrowych.

No, ale jest też scenariusz, że w ciągu tych 5 lat życie prywatne się „posypie”, branża X będzie przepełniona albo stracisz nią zainteresowanie, otworzysz oczy na kompletnie nowe perspektywy, odnajdziesz swoją pasję, albo okaże się, że prowadzenie własnej firmy nie jest takie proste jak się wydaje i tylko nieliczni ze względu na wiele różnych czynników osiągają spektakularny sukces w tak młodym wieku. Bycie dwudziestoparolatkiem niesie ze sobą wiele huraganów, burz i zmian – dopiero uczymy się dorosłego życia, powoli przecieramy oczy i budujemy własne spojrzenie na świat. A co najważniejsze przez te lata zbieramy doświadczenia, które kształtują naszą wizję szczęścia.

Ciągłe pytanie „co będzie za 5 lat” może spowodować, że będziemy odczuwać presję, bo przecież 5 lat temu już mówiłam, że dziś będę miała dobry samochód, a tu w garażu stoi zardzewiała Mazda, którą strach zawieźć na przegląd techniczny. To naprawdę może przysporzyć zmartwień i stworzyć jakieś niejasne odczucie, że na początku swojej życiowej drogi (tak właśnie odbieram czas, kiedy mamy dwadzieścia parę lat) już zawiedliśmy – siebie i najbliższych „bo przecież zapowiadałam, że moje życie będzie takie i takie”.

Dojrzałam do tego, żeby na pytanie „kim chciałabyś być za 5 lat” odpowiadać szczerze „być szczęśliwą osobą”. Niezależnie od czego, czy w między czasie 5 razy zmienię swój plan na siebie, nie dorobię się tego samochodu (mam nadzieję, że się dorobię 😊 ) albo nadal będę poszukiwać swojego miejsca na ziemi.

Żyjemy w pięknych czasach, kiedy mamy prawo i coraz większą społeczną akceptację na buntowanie się przeciwko schematom życia. Nie chcesz wychodzić za mąż? Spoko, dopóki jesteś szczęśliwa. Masz 29 lat i nie myślisz o kupnie mieszkania, bo nie jesteś przekonana czy chcesz mieszkać w Krakowie, Warszawie, Frankfurcie czy Nowym Jorku? No i logiczne, po cholerę wiązać się kredytem na kolejne 25 lat. Nie masz dzieci, mimo że 30 zbliża się wielkimi krokami? Rozumiem, to Twoje życie i możesz nie chcieć. Masz 28 lat i postanawiasz się przebranżowić? No i świetnie! Jeśli czujesz, że zawód wybrany będąc jakby nie było nastolatkiem, to nie to co sprawia Ci frajdę – gratuluję decyzji!

Wyznaczajmy sobie cele, bądźmy konsekwentni w dążeniu do nich, jeśli czujemy, że to dobra ścieżka (dobra, nie łatwa!), ale nie czujmy się obciążeni, że jeśli nie wykonaliśmy naszego 5-letniego planu, zmieniliśmy zdanie, wciąż szukamy swojego miejsca na ziemi, bo to świadczy tylko o odwadze, na którą wciąż niewielu stać.

Nie wiem jak będzie wyglądać moje życie za 5 lat, ale mam nadzieje być szczęśliwa 🙂

 

I żeby być dobrze zrozumianą, podkreślę to jeszcze raz – nie należy zmieniać zdania co 5 minut i nie wykonywać swoich planów, kiedy tylko zrobi się trudniej. Nie, nie, ale czasami przychodzi moment, że gdzieś w środku wiesz, że to nie to, że chcesz czegoś innego, że może za rogiem czeka coś bardziej ekscytującego, ciekawszego, bardziej rozwijającego. Wtedy trzeba posłuchać intuicji, 5 czy 10-letni plan poddać solidnym modyfikacjom, a na pytanie kim chciałbyś być jak „dorośniesz” umieć odpowiedzieć „życie pokaże, chcę być szczęśliwym człowiekiem”.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *