To co się dzieje w Polsce robi się już chore.

Ostatni piątek, Kraków, godz. 1:30 w nocy.
Słychać ogłosy miasta – tu impreza, tam impreza, ludzie śmieją się, świetnie się bawią. Alkohol leje się strumieniami, jak to w piątek, jak to w Krakowie.

Nagle, młodzi ludzie w wieku ok. 18-20 lat, którzy przed chwilą razem pili, wyzywają się teraz się od “j***nych uchodźców” kopiąc się i bijąc nawzajem. Krew się leje, a epitetom nie ma końca.
Patrzę na to w osłupieniu, kompletnie zamroczona całą sytuacją. Najwyraźniej, nienawiść która najpierw atakowała trochę kwiatków, które formowały tęczę w centrum miasta, nienawiść, która później falą zalała “zdrajców narodu”, przeszła teraz na “uchodźców”.
Co się dzieje, co się do cholery dzieje z POLAKAMI, którzy potrafią tylko nienawidzić??
Nie, nie chodzi mi o to, żeby wszyscy z otwartymi ramionami przyjmowali uchodźców, homoseksulistów i ludzi głosujących na PO.
Każdy ma prawo do swoich poglądów – ale, skąd – u licha –  tyle w nas w nas nienawiści?! Najgorsze jest to, że w większości, jeśli zapytasz dlaczego nie chcesz przyjąć uchodźców to odpowiedzią będzie “a bo na pewno zabiorą nam pieniądze, zabiorą nam pracę i wszystkich nas zrobią muzułmanami (a bo przecież jesteśmy takimi świętymi katolikami, chrześcijanami czy jakkolwiek).
Nie mamy problemu, żeby w Krakowie plątało się mnóstwo Chińczyków i innych obcokrajowców – którzy tu zostają, “zabierają” nam pracę i pieniądze. (Instytut Konfucjusza wydaje mnóstwo pieniędzy na Chińczyków przyjeżdżających do Polski, a przecież mogliby wydawać więcej na polskich studentów).
No to moi drodzy, wybraliście na Prezydenta człowieka, który jest wierzący. Znaczy, że zgadzacie się, żeby religia królowała w szkole i w parlamencie. Czy nie jest to przypadkiem ta sama religia która mówi o tym, żeby kochać bliźniego jak siebie samego? Czy to nie jest ta religia, która mówi:
Ze Starego Testamentu: Otwórz szczodrze rękę bratu swemu uciśnionemu lub ubogiemu! (Pwt 15, 11);
Udzielaj twego chleba głodnemu, a szat swoich użycz nagim! Ze wszystkiego, co ci zbywa, dawaj jałmużnę, a oko twoje niech nie będzie skąpe, gdy ją dajesz (Tb 4, 16);
Nie odwracaj swego oka od potrzebującego (Syr 4, 5).
Z Nowego Testamentu: Daj proszącemu cię i nie odwracaj się od chcącego pożyczyć od ciebie! (Mt 5, 42);
Mający dwie tuniki niech odda nie mającemu żadnej, a mający pożywienie niech czyni podobnie (Łk 3, 10);
Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej więzi! (Hbr 13, 16);
Bogatym na tym świecie nakazuj, […] niech czynią dobrze, bogacą się w dobre czyny, niech będą hojni, uspołecznieni (1 Tm 6, 17-18).

 

Teraz dzieli nas temat uchodźców, wcześniej dzielił nas temat wyborów prezydenckich i facebookowych tęczy na zdjęciach.
Nie potrafimy zaakceptować faktu, że każdy ma prawo do swojego zdania?

Uważam, że prawo aborcyjne w Polsce jest zbyt surowe, klauzula sumienia to jakaś makabra, invitro to szansa na życie, które normalnie by nie zaistniało, więc działa w ochronie (A nie przeciwko, jak mówi Kościół) rodzinie. Uważam, że jeśli Bóg istnieje i jest tak miłosierny i dobry, jak mówi nasza Religia, oceni mnie na podstawie moich czynów, które są zgodne z jego zasadami. Na podstawie tego, że jestem dobrym człowiekiem, a nie na podstawie tego, czy codziennie się modlę, chodzę do Kościoła i daje na tacę, żeby Kościół później było stać na audice, zamiast… tak jak w tym przypadku – ruszyć leniwe tyłki i POMÓC potrzebującym, jak mówi Biblia.
Drodzy Księża, Drogi Panie Prezydencie – jeśli nie chcecie żyć w zgodzie z Unią Europejską, innymi partiami politycznymi, ateistami i homoseksulistami, żyjcie chociaż w zgodzie z Biblią i tym co mówi Wasze Pismo Święte. A mówi jasno i wyraźnie, że pomagać trzeba, a nienawiść jest zakazanym uczuciem, które należy tępić, a nie potęgować.

I mój apel do Polaków: nie wiem kiedy to się zaczęło, ale przestańmy już nienawidzić, bo to doprowadzi nas do faktycznej ruiny. Póki co mamy piękny kraj, piękny i dobry, ale jeśli dalej, jedynym silnym uczuciem będzie nienawiść Polaka do Polaka, pan Kaczyński i Duda będą mieli racje – będziemy żyć w kraju pogrążonym w ruinie, w kraju, w którym brat, brata nienawidzi.

I na koniec:

Apel Palestyńczyka do Polaków, przekopiowany z Polityka.pl

Szanowni Polacy, Rodacy!

Po raz kolejny zwracam się do Was – przestańcie się nas bać! Nie każdy Arab, muzułmanin jest terrorystą, to zwyczajny stereotyp, jak to, że każda blondynka jest głupia… Jak już kiedyś wspominałem jest nas w Polsce ponad 20 000, 95 proc. z nas skończyło tutaj studia wyższe, założyło biznesy, w których zatrudniają także Polaków. Wśród nas jest 1700 lekarzy, a ponad połowa z nas ma żony Polki. Obowiązują nas te same prawa i obowiązki, jako że jesteśmy pełnoprawnymi obywatelami Polski.

Boli mnie to i serce mi pęka, jako przedstawicielowi mniejszości muzułmańskiej, gdy czytam i słucham mowy nienawiści skierowanej w stronę imigrantów, która szczególnie nasiliła się po informacji o planowanym przyjeździe do Polski 2000 uchodźców, którzy przyjadą tutaj w obawie o własne życie. Polska będzie tylko stacją tymczasową. W zeszłym roku kilkadziesiąt osób dostało status uchodźcy – każdemu z nich przyznano 700 zł miesięcznie, na okres 6 miesięcy. Wszyscy wyjechali z Polski szukać pracy do Niemiec. Znam trudności Polaków i problemy życia codziennego, dlatego nie wymagam żebyście Ich lepiej traktowali, traktujcie Ich tak, jak traktujecie siebie nawzajem.

Mowa nienawiści pełna jest gróźb, chamstwa, plotek, półprawd i zwykłych kłamstw. Zrozumcie, że my znamy język polski i także czytamy w tym języku. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak przykro jest uchodźcom, gdy czytają to, co piszecie… Apeluję do Was, nie bójcie się nas, przyjeżdżaliśmy do Polski od 1950 roku i nigdy, przez tyle lat, nie sprawiliśmy Wam żadnej krzywdy, nie wyrządziliśmy żadnego zła.

Przyjeżdżaliśmy do Polski, jak i Polacy przyjeżdżali do naszych krajów w czasie walk Solidarności z komunizmem. Kiedyś w Palestynie i w Iranie było kilkanaście tysięcy Polaków. W Polsce w czasie stanu wojennego każdy z nas pomagał co najmniej jednej polskiej rodzinie. Teraz uchodźcy syryjscy mają przyjechać tutaj w poszukiwaniu spokoju i bezpieczeństwa, bowiem mają do wyboru emigrację albo śmierć.

Polska będąc członkiem UE zobowiązana jest reagować w sytuacjach kryzysowych na świecie i tak też uczyniła. Uchodźcy syryjscy zostaną sfinansowani w całości z budżetu UE, a nie z budżetu państwa.

Emigranci z Syrii, to ludzie, rodziny, które pragną żyć w pokoju, które mają prawo do tego życia. Na wojnę skazuje nas nieodpowiedzialna władza, ale człowiek jest w swej istocie wartością nadrzędną, dlatego proszę Was współobywatele: nie bójcie się nas! Ja, Ty, Wy, My i Oni – wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy zasługujemy na równe traktowanie, na wzajemne zrozumienie i na pokojowe współistnienie.

Omar Faris

Omar Faris urodził się w 1952 r. w jednym z obozów dla palestyńskich uchodźców w Syrii. Mieszka w Polsce od ponad 30 lat, ma obywatelstwo polskie. Jest szefem Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków w Polsce, członkiem Międzynarodowej Koalicji Na Rzecz Powrotu Uchodźców Palestyńskich. Od wielu lat działa na rzecz pokoju.

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *